No i zdanie z ostatniego wpisu “Jeśli do końca miesiąca nie obejrzę żadnego, chociaż w miarę dobrego filmu…” nie nastąpi Ale, żeby nie było tak różowo, to najpierw będzie… napięcie. Pod napięciem. Wczoraj zabrałem się za “Adrenalinę 2: Pod Napięciem” (a czemu nie Wysokie Napięcie? Ano tak, to Polska, zapomniałem). Już jedynka była bardzo słaba, [...]
